Young boy in bedroom using laptop and listening to MP3 player

Ale beznadziejni rodzice!

Zadzwoniła mama. Zapytała, co było w szkole – jak zwykle. Oskar najpierw powiedział, że normalnie, ale po chwili dodał, że beznadziejnie poszedł mu sprawdzian z polskiego. A właściwie to dostał jedynkę…

 

 

– Co?! Druga jedynka z polskiego? Możesz pożegnać się z komputerem.

– Ale, mamo…

– Żadne ale. Koniec z tym.

Oskar najbardziej lubił „The Legend of Hero”. Szło mu ostatnio dobrze, więc wrzucił zupę do mikrofali i od razu odpalił grę.

O siódmej wróciła mama. Oskar błyskawicznie dokończył akcję.

Mama zajrzała do pokoju.

– Jadłeś?

Oskar kiwnął głową i powiedział, że tak, chociaż zupa nadal stała w mikrofalówce, zupełnie zimna.

– To co, zajmiesz się sobą?

Oskar powiedział, że tak, nie ma sprawy.

Super! Mama ma gościa, zapomniała o karze. Nic nowego. Często tak było, że czymś Oskarowi groziła, ale potem miała jeszcze pracę, musiała do kogoś zadzwonić albo po prostu chciała obejrzeć jakiś film i Oskar mógł sobie grać, ile chciał.

***

Patryk miał gorzej. Przyszedł do szkoły zły jak osa. Rodzice odstawili go od komputera. Miał całkowity zakaz na dwa miesiące i chodził wściekły na cały świat, a szczególnie na swoich beznadziejnych rodziców.

– To przyjdź do mnie po szkole.

Patryk wykręcił się, że to jednak kara i musi jakoś wytrzymać. Oskar popatrzył na niego jak na wariata, ale skoro Patryk tak chce…

Sobota

W sobotę rano Oskar leżał jeszcze w łóżku, kiedy do mamy zadzwonił ktoś z pracy. Po chwili mama weszła do jego pokoju. Z radości aż podskoczyło mu serce.

– Kochanie, muszę wyjść, wrócę niedługo. Odrób lekcje i…

– A mogę potem pograć?

Mama się zawahała, ale tylko przez chwilę. Oskar zrobił smutną minę i to wystarczyło.

– Możesz, tylko nie za długo.

Oczywiście, że nie za długo! Nigdy nie jest za długo. Na granie zawsze jest za krótko, wiadomo.

***

Oskar zamknął za mamą drzwi i od razu rzucił się do komputera. Hurra! Jaki wspaniały dzień! Myślał, że będzie musiał się uczyć, a ma całkowity luz.

Mama wróciła koło szóstej. Od progu zaczęła narzekać, że ledwo się trzyma na nogach, że jest wykończona. Oskar zapytał, czy może chwilę pograć.

– A długo grałeś?

– Nie, chwilę – skłamał.

– To możesz. Ja idę się wykąpać, padam na twarz.

I o to chodziło. Grał przez następne dwie godziny.

Ścianka

W poniedziałek w szkole Patryk powiedział, że w weekend był na rowerze w lesie, na lodowisku, czytał świetną książkę i spotkał się z kumplem z bloku, a tata uczył go robić zdjęcia analogowym aparatem. Poza tym ma dla wszystkich chłopaków z klasy darmowe wejście na ściankę wspinaczkową. Kto chce, o siedemnastej ma być przed szkołą.

Oskar poczuł, że ta ścianka go nakręciła. Taka profesjonalna ścianka za darmo jest ekstra. Szykował się odlotowy wieczór z kolegami.

Po szkole

„Dobra, gram pół godziny, a potem szykuję ubranie i buty. Gdzie ja mam adidasy? Potem poszukam”.

Zaczął grać i dopiero o trzeciej zerknął na zegar.

Spokojnie, jest jeszcze masa czasu. Nastawił alarm na czwartą, żeby ze wszystkim zdążyć.

„Co? Już czwarta! Jak to? Dobra, jeszcze pięć minut i się szykuję” – postanowił.

Kiedy spojrzał następnym razem, na zegarze było już za piętnaście piąta. Do szkoły miał pięć minut, więc nadal spokojnie się wyrabiał.

Za pięć piąta zerwał się od komputera, napisał do Patryka, żeby na niego poczekali, szybko znalazł adidasy, spakował dres i był gotowy. Tylko że… jakoś nie chciało mu się wychodzić. Bez sensu. Rzucił plecak z rzeczami i wrócił do komputera.

***

Oskar usłyszał, że mama wraca.

– Hejka – zajrzała do jego pokoju. – Jak było na ściance?

Chłopak oderwał nieprzytomne oczy od komputera. Na jakiej ściance? A, rzeczywiście. To przecież jest dziś. Spojrzał na zegar. Było po dziewiątej.

Jak to się stało? Przecież tak bardzo chciał tam iść. Teraz chłopaki będą tylko o tym gadać, a on będzie jak ten najgorszy i straci wszystkich przyjaciół.

Oskar poczuł wściekłość.

– To twoja wina! – wrzasnął na mamę. To ty mi pozwoliłaś grać!

Co o tym myślisz? Czy Oskar miał rację czy nie?

 

Ewa Nowak

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji ?
Zrobisz to wypełniając poniższy formularz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *