Side view of girl playing piano at home

Przeczytaj opowiadanie!

Przed wami opowiadanie pt. „Niespodzianka” waszej rówieśniczki Jagody

Klarysa po raz kolejny słuchała opowieści koleżanek, o tym, gdzie to one nie jadą na wakacje…
– …hiszpańskie jedzenie!
– …włoskie zabytki!
– …greckie plaże!
Do dziewczyny docierały strzępki rozmowy. Zastanawiała się, jak ona spędzi wakacje. O wyjeździe gdzieś poza Polskę nie było mowy z powodu młodszych sióstr. A do tego rodzice mieli urlop dopiero na koniec sierpnia. „Większość wakacji spędzę w domu…” – pomyślała ruda.

Do tematu wakacji Klarysa wróciła dopiero przy kolacji.
Wzięła oddech i odezwała się.
– Mamo, gdzie jedziemy na wakacje?
W kuchni zapadła cisza. Narcyza i Emiliana przerwały kłótnię, a matka oderwała wzrok od przeglądanych papierów.
– Wakacje? – kobieta odgarnęła włosy z twarzy. – Klaryso, wiesz, że z tatą mamy urlop dopiero w sierpniu. Może wtedy gdzieś pojedziemy…
– Nad morze? – zapytała Narcyza.
– W góry? – dołączyła Emiliana.
Mama już chciała odpowiedzieć, lecz rozległ się szczęk klucza w drzwiach.
– Mam dobre wieści! – krzyknął tata w progu. – Moja mama zaprasza do siebie dziewczynki na cały lipiec!
Klarysa westchnęła cicho. Nie przepadała za babcią Mariolą, ale nie protestowała. Nie było po co.

Już dzień po zakończeniu roku szkolnego trzy siostry stały pod drzwiami domku babci Marioli.
Przywiózł je zadowolony tata. Po chwili na progu stanęła babcia.
– Słoneczka! Chodźcie, chodźcie! O, Alan! Możesz już iść! Ja się zajmę dziewczynkami!
– Narcyziu, Emilciu, wy będziecie spać w tym pokoju, a Klarysia w pokoju obok – babcia poprowadziła młodsze dziewczynki do pokoju.
Klarysa zawahała się, lecz po chwili otworzyła drzwi. W pokoju rozbrzmiewała muzyka. Ktoś grał na pianinie.

Przed instrumentem siedziała czarnowłosa dziewczyna, której palce mknęły po klawiszach.
Klarysa cicho podeszła do pianistki. Dziewczyna miała około dwunastu lat.
– Kim jesteś? – zapytała nieznajoma, podnosząc wzrok. – Masz chyba tyle lat, co ja.
– Jestem Klarysa. I tak, mam dwanaście lat – odparła lekko zmieszana ruda.
– I pewnie jesteś wnuczką pani Marioli?
Klarysa pokiwała głową.
– Jestem Leonia, czyli lwica. Moja babcia jest przyjaciółką twojej. Będziesz spać w tym pokoju? Fajnie! – powiedziała nie zwracając uwagi na Klarysę. – Tam jest wolne łóżko. A! Jeszcze jedno! Lubię grać na pianinie! Chyba wiesz, czego możesz się spodziewać?
Klarysa uśmiechnęła się i zaczęła rozpakowywać swoje rzeczy. Po chwili wyciągnęła gitarę.
– Mogę zobaczyć nuty, z których grasz? – rzuciła, ustawiając krzesło obok pianina.
Po chwili zaczęła grać utwór. Struny gitary drżały. Do gry po chwili dołączyła Leonia. Grały razem cały dzień.

Mijały słoneczne dni lipca.
Klarysa i Leonia grały w duecie albo rozmawiały o książkach. Okazało się, że mają dużo wspólnych zainteresowań.
Gdy po Klarysę, Narcyzę i Emilianę przyjechali rodzice, zabrali tylko młodsze siostry. Klarysa została u babci na dłużej, tak jak Leonia. Dziewczyny spędziły razem całe wakacje, a potem postanowiły, że cały czas będą utrzymywały ze sobą kontakt.
Kto by pomyślał, że Klarysę spotka taka niespodzianka? Że tak źle zapowiadające się wakacje, okażą się takie miłe?

Autorką opowiadania jest JAGODA PAWLAK

1 odpowiadzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji ?
Zrobisz to wypełniając poniższy formularz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *