kradziez-w-szkole

Co robić, gdy coś ci zginie w szkole?

4 MEGAWAŻNE ZASADY

 

  • Absolutnie najważniejszym zadaniem jest upewnienie się, że naprawdę doszło do kradzieży! Zdziwilibyście się, ile rzekomo „ukradzionych” butów leży gdzieś sobie spokojnie w workach w szatni, ile rzekomo „ukradzionych” kurtek – jest po prostu przewieszonych na inne wieszaki, ile bluz zostaje na boisku szkolnym – i tak dalej. Zanim więc krzykniecie głośno, wszczynając ogólnoklasowy alarm: „Ktoś mi ukradł (zeszyt, bluzę itd.)” – poszukajcie dokładnie tej rzeczy.
  • Choćby nie wiadomo jak nas to kusiło – nie prowadzimy dochodzenia na własną rękę. Wszelkie zastanawianie „zasadzek” czy „pułapek” na klasowego złodzieja zwykle przynosi więcej złego niż dobrego (np. w pułapkę może wpaść zupełnie niewinna osoba, która przez przypadek znalazła się w miejscu kradzieży). Nie jesteście policją ani biurem detektywistycznym!
  • Jeśli naprawdę podejrzewacie, że w klasie dochodzi do kradzieży, powinniście niezwłocznie zgłosić ten problem wychowawcy. Jeśli wychowawca uzna, że sprawa jest poważna, prawdopodobnie poinformuje o niej dyrektora szkoły, a ten zdecyduje się być może nawet na poinformowanie policji. Pamiętajcie, że obecnie w wielu szkołach jest monitoring i doniesienia o kradzieży dość łatwo zweryfikować właśnie dzięki nagraniom z kamer. Z drugiej strony, podejrzenie musi być oparte o naprawdę mocne dowody – a ginące przedmioty powinny przedstawiać pewną wartość (bluza, buty). Trudno się spodziewać, żeby szkoła zawiadamiała policję z powodu zaginionego ołówka czy gumki do ścierania!
  • Dla własnego bezpieczeństwa ograniczcie przynoszenie do szkoły cennych rzeczy.

 

 

LILKA PONCYLIUSZ-GURANOWSKA

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji ?
Zrobisz to wypełniając poniższy formularz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *