Vertical side view of younger sister measuring height difference with older sister while outdoors on patio with blurred out trees in background

Siostry na wspólnych wakacjach… O co jej chodzi?

Wspólny wyjazd z siostrą na kolonie to dla wielu osób prawdziwy koszmar. Ale właściwie dlaczego tak jest? I która siostra ma gorzej?

 

Klara siedziała w pokoju i właśnie zastanawiała się, co by tu zrobić, żeby na koloniach nikt się nie dowiedział, że ta Patrycja, to jej starsza siostra. Tak się cieszyła, że pojedzie nad morze, tak uwielbiała gadanie w nocy z dziewczynami. Niestety, od kilku dni coraz częściej myślała o tym, czy by się czasem nie rozchorować i nie zostać w domu. Mogłaby nawet przez miesiąc nie wychodzić na dwór. Wszystko było lepsze niż trzy tygodnie z Patrycją na jednych koloniach.

Klara usłyszała, że Patrycja wróciła do domu. Szybko wstała i zamknęła drzwi do swojego pokoju. Delikatnie mówiąc myśl o tym, że spotka się z siostrą, nie poprawiała jej humoru.

Usłyszała pukanie.

– Proszę – powiedziała niegrzecznym tonem.

Po wizycie Patrycji mogła się spodziewać wyłącznie wszystkiego najgorszego. Dziwne było tylko to, że Patrycja zapukała. Bardzo, bardzo dziwne.

– Klaruś, cześć – Patrycja weszła do pokoju Klary i uśmiechnęła się. – Słuchaj, byłam ostatnio trochę wredna, przepraszam cię. Nie wiem, co mi odbiło. Po pierwsze, weź tę czarną kosmetyczkę, ja się spakuję w starą. Po drugie torba. Bierz, którą tylko chcesz i pamiętaj: Jeśli będziesz miała jakikolwiek problem z czymkolwiek, masz od razu przyjść do mnie. Aha, ta zielona bluza jest twoja. Noś, kiedy tylko chcesz.

Klara oniemiała. Jeszcze wczoraj Patrycja wrzeszczała na mamę, że nie będzie się opiekować tą gówniarą, że ona w ogóle nie jedzie, bo ma gdzieś taki wyjazd.

Klara z podejrzliwością patrzyła na starszą siostrę. Ktoś jej zamienił mózg? To było jedyne rozsądne wytłumaczenie, bo niby co innego mogło się stać?

Dwie godziny wcześniej…

Tomek miał najdłuższe rzęsy na świecie. Patrycja mogłaby się tak na niego gapić całymi godzinami. Nie mogła wprost uwierzyć, że od godziny jeżdżą na rowerach i gadają jak najbliżsi przyjaciele.

– A ty gdzieś wyjeżdżasz? – zapytał Tomek i tak na Patrycję spojrzał, że o mało nie wjechała w latarnię.

Powiedziała, że owszem, jedzie na kolonie nad morze ale, niestety, z siostrą.

– To ci współczuję.

– Jest czego. To jakiś koszmar, że rodzice każą mi z nią jeździć…

– Wiem coś o tym. Mój starszy brat w domu jest jeszcze do zniesienia, ale na wyjazdach – nie cierpię go. Straszny ważniak się z niego robi. W tym roku na zimowisku to był jakiś koszmar. Najpierw na tydzień przed feriami wrzeszczał, że nie będzie mnie niańczył, że nie wolno mi się do niego odzywać, że zawsze psuję mu wyjazdy, a to on jest okropny, on mi dokucza. Ja się od niego trzymam z daleka. Ty sobie wyobrażasz, że któregoś dnia przewróciłem się na stoku i nie mogłem wstać, a on ze swoimi kolegami przejechał koło mnie i jeszcze się śmiali, że jestem śledziem? Taka jedna Monika to nie mogła uwierzyć, że to mój starszy brat. Myślała, że zmyślam. Miałem w grupie takiego Adriana. On też był ze swoim starszym bratem, ale jego brat mu pomagał, przychodził do naszego pokoju codziennie, pytał, czy wszystko w porządku, drzwi nam naprawił i jeszcze nam wszystkim pomagał. Kurczę, a ja musiałem trafić na takiego wampira. A twoja siostra co ci robi?

Patrycja chwilę się zastanowiła. Co właściwie Klara jej robi? Patrycji zrobiło się zwyczajnie wstyd.

– Mniej więcej to samo – skłamała. – Słuchaj, chyba muszę już wracać do domu – powiedziała i zawróciła.

Widziała, że Tomek patrzył na nią zdziwiony. Wcześniej nic nie mówiła, że się śpieszy. Może powiedział coś niewłaściwego? Ale co takiego mógł powiedzieć?

 

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji ?
Zrobisz to wypełniając poniższy formularz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *