Gdyby mi się tak chciało, jak mi się nie chce… – Weronika spojrzała na Nikę i aż westchnęła. Skąd jej przyjaciółka miała tyle energii?!
Nika tryskała pomysłami. Zgłosiła się do koordynacji Dni Otwartych dla przedszkolaków w szkole, szykowała ze swoją grupą taneczną występ, poprawiła niemiecki. Wera szczerze jej zazdrościła.
– Zdradź mi sekret, Nika. – Jak ty to robisz, że masz tyle energii?!
Każdy z nas ma dni, kiedy nic mu się nie chce i najchętniej przeleżałby do południa w łóżku. Skąd jednak tę energię do życia i napęd brać? I czy w ogóle warto się o to starać?
Zdecydowanie warto. Wystarczy zacząć od małych kroków. Zacznij powoli. Nie musisz od razu „być jak Nika”. Powiedz sobie: „OK, teraz zrobię coś, co zajmie tylko 10 minut”. Ale najważniejsze: Zacznij to. Nie myśl, jak fajnie będzie, kiedy już to zrobisz. Zacznij to robić. Rusz ciało. Bezruch sprzyja apatii. Zanim rozruszasz głowę, rozruszaj ciało. Wyjdź na krótki spacer, zrób kilka przysiadów, zatańcz do jednej piosenki na słuchawkach albo z konsolą, wyjmij rower z piwnicy. Zostaw telefon. Scrollowanie ekranu to aktywność pozorna. Niby relaksuje, ale w rzeczywistości wysysa z ciebie energię. Odłóż telefon na 30 minut i zaobserwuj, jak zmieni się twoja koncentracja i jak zaczniesz tęsknić do robienia prawdziwych rzeczy, a nie tylko oglądania na ekranie, co robią inni. Trudne zadania dziel na małe kawałki. „Muszę poprawić dział z matematyki” brzmi przerażająco, ale już „Zrobię dziś 5 zadań” to zupełnie co innego. Mózg uwielbia takie małe oszustwa. Zamiast go straszyć wizją przerażającej rutyny przez całe popołudnie, skoncentruj się na „tu i teraz”. Zmień miejsce. Mądrzy ludzie mówią, że nowe miejsce daje nową energię. Wstań od biurka, idź się uczyć na balkon albo do parku. Włącz kogoś w akcję „Ożywiam się”. Wiele osób boryka się z przewlekłym zmęczeniem, apatią, zniechęceniem. Dlatego łatwiej nabierać energii w grupie. Zaproponuj koleżance wspólne pouczenie się, wyjdźcie na piknik do parku, pośmiejcie się przez telefon. Dbaj o podstawy. Sen, woda, wartościowe jedzenie. To wydaje się oczywiste, ale bardzo często właśnie tu kryją się wrogowie energetyczni. Nie daj się im pokonać. Nagradzaj się. Kiedy uda ci się pokonać ospałość, nagrodź się. To może być odcinek serialu, pół godziny rozmowy z przyjaciółką, fajna, energetyczna muzyka. Mózg lubi wiedzieć, że kiedy się postara, czeka go nagroda. Nie pozbawiaj go tego. Pamiętaj: Energia rodzi się w działaniu. Często wystarczy zrobić pierwszy krok i w to działanie organizm wprawić. |
Uwaga, to złodzieje energii! Scroll bez końca. Jasne, to jest kuszące. Nawet dorosłych to czasami kusi. Tylko ty i ekran. To takie… relaksujące? Nie. Rozleniwiające. „Tylko na chwilę” w telefonie bardzo łatwo zamienia się w godzinę albo dwie. Mózg jest przebodźcowany, oczy zmęczone, a energii… jeszcze mniej. Jeśli nie chcesz wpaść w tę pułapkę, na siłę odkładaj telefon po ustalonym przez siebie czasie, np. po godzinie. Początkowo może to być bardzo trudne, bo mózg chętnie sięga po łatwe nagrody, ale z czasem wejdzie ci to w nawyk. Zarywanie nocy. Nocą wszystko wydaje się takie atrakcyjne. Filmiki, seriale… Ale rano! Rano świat zmienia się o 180 stopni. Oczy marzą, żeby się zamknąć, człowiek myśli tylko o tym, żeby dłużej pospać. Zarywanie nocy to ogromna pułapka. Siedzenie w jednym miejscu. Kiedy się uczysz przy biurku, rób co pół godziny przerwy. Przejdź się do kuchni, napij się wody, wyjrzyj przez okno. Spróbuj uczyć się w innym miejscu niż zwykle. Może na tarasie? Dostarczaj mózgowi bodźców, niech się trochę wysili, wtedy chętniej będzie podejmował aktywności. Porównywanie się z innymi. W Internecie wszyscy wydają się mieć idealne życie, świetne wyniki i mnóstwo planów. Łatwo wtedy pomyśleć: Po co się starać? I tak nigdy nie będę taki jak oni. A to potrafi na długo odebrać energię. Zamiast zamartwiać się, że nie masz takich możliwości/zdolności, skup się na tym, co masz. I pamiętaj, że internetowa rzeczywistość to w dużej mierze kreacja. Chaos i brak planu. Kiedy wszystko robi się „na raz”, łatwo poczuć się przytłoczonym. Wtedy najprościej… nie zrobić nic. Nie wpadaj w tę pułapkę. Zaplanuj, co jest dla ciebie ważne, co chcesz osiągnąć, jakimi małymi krokami możesz to zrobić, i zacznij działać.
|
A co na to wszystko Nika?
Kiedy Weronika w końcu wyrzuciła z siebie pytanie o sekret jej energii, przyjaciółka tylko się roześmiała.
– Wiesz, mnie też się czasem nic nie chce – powiedziała. – Tylko staram się wtedy zrobić jedną małą rzecz. Cokolwiek. A potem jakoś leci dalej.
I może właśnie w tym tkwi cały sekret.
Za moment… wakacje. Czas odpoczynku, słońca i długich dni. I bardzo dobrze. Każdy potrzebuje złapać oddech po roku szkolnym. Warto jednak pamiętać, że prawdziwy odpoczynek to nie tylko (i na pewno nie przede wszystkim) godziny spędzone z telefonem w ręku. Czasem najlepszą energię daje wyjście z domu, spotkanie z ludźmi, przejażdżka rowerem, gra w piłkę, nauka czegoś nowego albo nawet zwykły spacer. Nie trzeba od razu planować wielkich wypraw ani spektakularnych osiągnięć. Wystarczy ciekawość świata i odrobina ruchu.
Bo lato dodaje energii, ale tylko tym, którzy są gotowi z niego skorzystać. A wszystko zaczyna się, jak zwykle, od jednego małego kroku.😊
Zdjęcie wprowadzające: fot. BearFotos/Shutterstock.com