Szkołę da się ogarnąć! 

 

Czy wiecie, że można sprawić, żeby w szkole szło nam łatwo i przyjemnie? Tylko warto do tego podejść sposobem! 

 

 

– I znowu w poniedziałek do szkoły – Łukasz westchnął.

– Nie przesadzaj, chyba nie jest tak źle – mruknął Maks, ale Łukasz roześmiał się.

          Obaj wiedzieli, że Maks był w uprzywilejowanej sytuacji (albo tak się tylko Łukaszowi wydawało), bo od czasu jak złamał nogę, miał nauczanie indywidualne w domu. Dla Łukasza oznaczało to jedno. Że Maks śpi jak długo chce, nie interesują go klasowe dramy, nie musi się martwić, że znowu zapomniał nauczyć się słówek na angielski i wzorów na matmę. Nie to co on, Łukasz.

Szkoła to jedna wielka masakra – powiedział na głos, a w głowie zaczął kombinować, co by tu zrobić, żeby w poniedziałek do tej szkoły jednak nie iść. Może wyjątkowo udałoby się przekonać rodziców, że powinien zostać w domu?

 

W swojej niechęci do szkoły Łukasz nie jest osamotniony…

W badaniu przeprowadzonym przez Stowarzyszenie DO!PAmina Lab opublikowanym w raporcie „Młodzi o szkole” wynika, że:

  • 60% uczniów nie lubi chodzić do szkoły,
  • 75% czuje się przeciążonych obowiązkami związanymi z nauką,
  • ponad połowa uczniów w tym badaniu wyraziło zdanie, że nauczyciele nigdy lub rzadko „interesują się mną jako człowiekiem”,
  • 75% doświadczyło swoim zdaniem niesprawiedliwej oceny,
  • 43% uznało, że ich prawa nie są w szkole przestrzegane.

(Młodzi o szkole. Raport z badań. 2022 r.)

 

Tak malującą się w oczach uczniów szkołę trudno lubić.

Na szczęście sytuacja nie jest tak ponura, jak mogłoby się wydawać. Można sprawić, żeby w szkole szło nam dobrze, żeby czas w niej spędzony był przyjemny – tylko warto do tego podejść z głową.  

 

Ułatw sobie naukę dzięki sprytnym nawykom. To jest game changer. Szkoła staje się prostsza, kiedy twój mózg pracuje z tobą, a nie przeciwko tobie.

 

Poznaj małe nawyki prowadzące do wielkich sukcesów!  

Zamiast godzinami ślęczeć nad książkami (i czasami, bądźmy szczerzy, bezmyślnie wpatrywać się w jedną stronę), ucz się krótkimi blokami. Jeden blok niech nie będzie dłuższy niż 25 minut, bo mózg się szybko męczy bez względu na to, jak bardzo chcielibyśmy, żeby było inaczej.

 

W danym momencie ucz się tego, co jest najpilniejsze. Nie próbuj ogarnąć na raz wszystkiego, bo to nie ma prawa się udać, a prowadzi do przeciążenia.

 

Stosuj fiszki, rysuj mapy myśli albo powtarzaj materiał na głos własnymi słowami, udając, że usiłujesz go komuś wytłumaczyć. To będzie efektywne.

 

Nabierz nawyku podsumowywania każdej lekcji. Po każdej lekcji zadaj sobie proste pytanie: Czego się dziś nauczyłem?

Dzięki temu – kiedy przyjdzie moment sprawdzianu – nie zaczniesz nauki od zera.

 

Zadbaj o atmosferę. Szkoła to przede wszystkim ludzie, trudno więc ją polubić, jeśli w klasie co chwila wybuchają dramy, ktoś kogoś obgaduje, ktoś nie chce na grupę wrzucić zdjęcia notatek z lekcji i ogólnie łatwo nabrać wrażenia, że to nie ludzie cię otaczają, a stado wilków.

Stop. Zatrzymaj się na tym. Pamiętaj, że ty też masz wpływ na to, jak się w tej klasie czujesz. Popraw swoje nastawienie.

 

Sprytne sposoby na poprawienie samopoczucia w szkole

 

Znajdź choć jedną osobę w klasie, z którą codziennie pogadasz. Przyjaźń (nawet jedna) znacząco obniża poziom stresu szkolnego.

 

Jeśli czujesz się samotnie, poszukaj aktywności, w którą mógłbyś się włączyć. Zorientuj się, jakie koła zainteresowań działają w twojej szkole. Teatr? Koło turystyczne? A może mógłbyś się zaangażować w działania Samorządu Szkolnego albo wolontariat?

Pamiętaj, że nigdzie nie jest powiedziane, że najfajniejszych ludzi spotkasz w klasie. Może to być równie dobrze w zupełnie innym miejscu.

 

Zmniejsz stres

Trudno lubić szkołę (czy jakiekolwiek inne miejsce), jeśli cały czas towarzyszy nam poczucie ściśniętego żołądka czy pocących się rąk. Na szczęście nad stresem też można zapanować.

 

SOS, czyli metoda na szybkie uspokojenie się, gdy temperatura niepokojąco rośnie

 

Zrób czterosekundowy wdech. Później bardzo, bardzo powoli, przez 6 sekund, wypuszczaj powietrze (to ten najważniejszy element).

Jeśli trzeba, powtórz to ćwiczenie kilka razy. Poczujesz, jak stres odpuszcza razem z każdym wydechem.

 

Cały artykuł do przeczytania w numerze 2/2026 Victora Juniora! 

 

Zdjęcie: fot. Roman Samborskyi/Shutterstock.com