Wiosną w parkach i lasach można zauważyć młode dzikie zwierzęta – pisklęta na trawie czy ukryte w zaroślach małe zające. Na pierwszy rzut oka wydają się opuszczone i bezbronne, co może budzić chęć udzielenia pomocy. Ale czy natychmiastowe zabranie ich z natury to zawsze pomoc?
Aby odpowiedzieć na to pytanie, już od czterech lat, każdej wiosny, Warszawskie ZOO wraz ze współorganizatorami prowadzi kampanię „ZOOstaw, NIE porywaj!”. Jej głównym celem jest pokazanie, jak odpowiedzialnie reagować na spotkania z takimi zwierzętami.
Większość młodych, dzikich zwierząt wcale nie jest opuszczona. Ich rodzice często są w pobliżu, choć pozostają niewidoczni dla ludzi.
Jak rozpoznać, czy ptak potrzebuje pomocy?
Jak rozpoznać, czy młody ssak potrzebuje pomocy?
Młode ssaki, takie jak zające czy sarny, pozostają w ukryciu, czekając na powrót rodziców z żerowania. Jeśli zwierzę nie jest ranne, można obserwować je z daleka, czekając na powrót dorosłych osobników. Nie należy zabierać zwierzęcia z ukrycia, ani dotykać go lub płoszyć.
Co jednak, jeśli widzimy, że zwierzę jest ranne?
Takiego ssaka należy zabrać do specjalistycznego ośrodka dla dzikich zwierząt. Na stronie internetowej Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska należy znaleźć najbliższy ośrodek rehabilitacji zwierząt i skontaktować się w nim. Wykaz ośrodków znajduje się pod linkiem https://www.gov.pl/web/gdos/wykaz-osrodkow-rehabilitacji-zwierzat.
Zabranie młodego zwierzęcia z jego naturalnego środowiska może mieć poważne konsekwencje. Takie zwierzę:
Po wypuszczeniu jego szanse na przeżycie w naturze znacznie maleją.
Do ośrodków rehabilitacji co roku trafiają tysiące zwierząt – wiele z nich zostało zabranych zupełnie niepotrzebnie – czekały na powrót rodziców lub uczyły się życia pod ich okiem.
Najważniejsze jest zachowanie spokoju i rozsądku:
Pomagajmy mądrze. Pomocy wymagają tylko te dzikie zwierzęta, które są ranne lub ich życie jest faktycznie zagrożone.
ALEKSANDRA NOWIŃSKA
Na zdjęciu: Szpak pisklę. Fotografię publikujemy dzięki uprzejmości Warszawskiego ZOO.